31. października, czyli All Hallows’ Eve

Granicę miedzy złotą jesienią, a chłodno- szarymi dniami wyznacza zdecydowanie początek listopada. Ostatni dzień października to data, która w kulturze popularnej kojarzona jest jednoznacznie z obchodami Halloween. Skąd się ono właściwie wzięło? Czy lepiej wybrać trick czy treat?

Tradycja święta, które dziś jest synonimem upiornopochodnych przebieranek, sięga ok. V w. p.n.e. i zwyczajów celtyckich. Samhain był dla ludności ziem brytyjskich obrzędem związanym z przybyciem na ziemię demonów i złych duchów, które wokół ognisk przepędzali Druidzi. Wraz z podbojem wysp przez Juliusza Cezara w ok. I w. n.e. rodzime obyczaje zaczęły się rozprzestrzeniać, a także nieco transformować. Wiek VII n.e. uważany jest za początek oficjalnych obchodów ku czci męczenników w kręgu europejskiej religii katolickiej. Z biegiem czasu All Hallows’ Eve (ang. wigilia święta zmarłych) zaczyna funkcjonować jako Halloween w szerszej świadomości.

snap-apple_night_globalphilosophy
Obraz D. Maclise pokazujący Halloween’ową zabawę w Irlandii, 1832

Wiek XIX w historii (szczególnie irlandzkiej) to okres czarnych epidemii, masowego głodu i pierwszych znacznych migracji. Wraz z ludźmi podróżowały ich doświadczenia, wartości oraz dziedzictwo kulturowe. Tym oto (nieco domniemanym) sposobem przypłynął do Ameryki zwyczaj zwany Halloween, który na przestrzeni lat przekształcał się i ewoluował. Początkowo był on jedynie okazją lokalnych społeczności do sąsiedzkich spotkań, w trakcie których witano gości smakołykami i opowieściami o duchach i czarach.

greenwich-village-halloween-parade
Parada Halloween’owa w Greenwich (Wielka Brytania)

Halloween to obecnie impreza, która jest jednoznaczna z huczną i dobrą zabawą. Dzieci (przebrane najczęściej za wiedźmy lub duchy) spacerują w sąsiedztwie z hasłem „trick or treat” uprzedzając, że jeśli nie zostaną obdarowane słodyczami (szacuje się, że w Stanach sprzedaż cukierków jest największa wtedy właśnie), są skore wyrządzić psikusa (od przewrócenia ogrodowego krasnala po wymalowanie farbą samochodu na podjeździe). Dorośli natomiast (wykorzystując nieobecność swych pociech) urządzają przyjęcia- przebieranki (tutaj nie obowiązuje już żaden nakaz dotyczący odzienia i z reguły mamy do czynienia z festiwalem kreatywnych pomysłów) albo odwiedzają tzw. scary farms (czyli upiorne miejsca, które mają wzbudzać dreszczyk emocji). Alternatywnymi rozrywkami są wróżby i tzw. apple bobbing (ang. dygający, np. na wodzie), czyli wyławianie ustami bez pomocy rąk jabłek.

halloween-jack-pumpkin-lanterns-hd-wallpapers

Nieodłącznym elementem krajobrazu jest ogromna, pomarańczowa dynia w różnych jej odsłonach: od wykorzystania kulinarnego, na dekoracyjnym skończywszy. Charakterystycznym dla tego dnia jest wycinanie dyniowych lampionów, tzw. Jack-o’-lantern (ang. lampiony Jack’a). Legenda głosi, że chciwy Jack zaprzedał diabłu swoją duszę, po którą Mefisto raczył się zgłosić właśnie w okolicy święta Halloween. Ostatecznie, udało mu się oszukać siły nieczyste, ale za swój niecny czyn Jack nie mógł trafić do nieba. W konsekwencji błąka się więc po ziemi z lampionem zamiast głowy i w ten sposób odbywa swoją karę za zbytnią zachłanność.
Choć w Polsce coraz bardziej modne staje się powracanie i kultywowanie rodzimych zwyczajów (ludowych dziadów), Halloween coraz częściej obchodzone jest także w naszej szerokości geograficznej. Kto świętuje?

➡ Źródło: history.com

14. Objazdowy Festiwal Filmowy Watch Docs. Prawa Człowieka w Filmie

WATCH DOCS. Prawa Człowieka w filmie, to drugi co do wielkości festiwal filmów o prawach człowieka na świecie. Organizowany jest co roku w grudniu Warszawie przez Helsińską Fundację Praw Człowieka i Społeczny Instytut Filmowy. Od 2003 roku w kilkudziesięciu miastach w Polsce, we współpracy z wieloma partnerami_kami – organizacjami pozarządowymi, ośrodkami akademickimi, teatrami, kinami i innymi instytucjami kulturalnymi – organizowana jest jego objazdowa edycja.
Oprócz projekcji, co roku planowane są wydarzenia towarzyszące: dyskusje z udziałem zaproszonych specjalistek_ów i publiczności, warsztaty filmowe dla początkujących, a także spotkania z przedstawicielkami i przedstawicielami lokalnych organizacji pozarządowych oraz inicjatyw działających na rzecz praw człowieka.

tło.jpg
W krakowskiej edycji tegorocznego festiwalu znalazły się filmy uchodźstwie, prawach kobiet i przemocy ze względu na płeć, cyberaktywizmie, pacyfizmie i prawach dziecka. Szczególnie warty uwagi jest, moim zdaniem, film pt. „Wszystko jest możliwe” reż. L. Dudy.

w15.jpg
Podobno kiedyś zapytano Norwida, jakie jest dla niego najsmutniejsze  zdanie w języku polskim. „Za późno” – odpowiedział – „w tych słowach nie ma nadziei”. Dokładnie temu przeciwstawia się Teresa Bancewicz, niemal 80.-letnia bohaterka filmu dokumentalnego pt. „Wszystko jest możliwe”.

w6

Lidia Duda, reżyserka i scenarzystka, zabiera nas do świata dwójki emerytów: małżeństwa, które choć razem- żyje osobno. W toku opowieści dowiadujemy się o problemach Jana z alkoholem rzutujących na powolny rozpad rodziny. Dowiadujemy się także o tragicznej śmierci, ukochanego przez matkę, syna Miłosza. W tym wszystkim widzimy radosną i pełną energii staruszkę, która wbrew wszystkiemu postanowiła czerpać z życia więcej niż to, na co pozwala jej schemat. Teresa pakuje więc namiot, ubrania oraz aparat w turystyczny plecach i wyrusza w podróże.  Przemierzając tysiące kilometrów, bohaterka pokonuje kolejne przeszkody na swojej drodze: brak pieniędzy, nieznajomość języków obcych. Z dala od ojczyzny, kobieta poznaje młodszego od siebie o ponad 20 lat mieszkańca Grecji, z którym – pomimo wielu różnic- udaje Jej się odnaleźć most porozumienia…

img_7105
„Istotą podróżowania jest oczekiwanie na to, co może mnie spotkać. To adrenalina, zaskoczenie, niespodzianka. Nie mam żadnych obowiązków. Jestem wolna. Moim pragnieniem jest poznawanie człowieka pod wszystkimi szerokościami geograficznymi” opowiada Teresa i nie mówi „pas”.

Zdjęcia pochodzą z bloga Pani Teresy, zdjęcie plakatu z krakowskiej strony festiwalu.

Film dostępny m.in. na platformie vod.